Dla Zagłębia walka w Pucharze Ligi właśnie się rozpoczęła. Niestety, patrząc na grę naszych piłkarzy, można przewidywać rychłe pożegnanie z tymi rozgrywkami. Lubinianie dzisiaj co prawda wygrali, ale styl w jakim tego dokonali nie spodobałby się nawet największym optymistom. Z boiska wiało nudą nie tylko przez pierwszą połowę, ale również przez drugą. Więcej okazji na zdobycie gola mieli drugoligowcy z Zamościa, którzy pokazali swoje pełne zaangażowanie w grę. O woli walki naszych piłkarzy świadczy najdobitniej żółta kartka dla Roberta Mioduszewskiego, który otrzymał ją za... GRĘ NA CZAS!
Bramki dla naszej drużyny zdobyli dzisiaj: Dobi, który jak zwykle okazał swoją radość w bardzo oryginalny sposób oraz Niedzielan, dla którego jest to pierwszy gol dla drużyny Zagłębia od ponad 3 lat. Niestety, mimo strzelonych bramek, żaden z piłkarzy nie zasłużył dzisiaj na jakiekolwiek wyróżnienie. Także trener Majewski był dzisiaj wyraźnie poddenerwowany. Zawodnicy zaś, nie wiadomo czy za karę czy też dla treningu, zaraz po meczu nie zeszli z murawy do szatni, tylko poczekali aż kibice opuszczą stadion i rozpoczęli bieganie wokół boiska. Już 8 września okaże się czy ta nowa metoda treningowa rodem z Bundesligi przyniesie efekty.